Cel turnieju

Cel turnieju

Nazywam się Daniel Żuława, mam 25 lat i moje życie to chwiejny i bardzo rozmyty obraz otoczenia - choruje na stwardnienie rozsiane. Pierwsze objawy choroby wystąpiły pod koniec kwietnia 2010r., tuż po moich 18 urodzinach... Początkowo drętwienie kończyn, problemy z czuciem, równowagą. Ostateczną diagnozę, lub wyrok jak kto woli, postawiono jesienią 2010 roku. Do tego czasu łudziłem się, że to coś innego, coś uleczalnego, coś co można pokonać... Niestety, czarny scenariusz się spełnił, a mój świat, moje plany na przyszłość legły w gruzach już na samym starcie. Każdy kolejny rok to kolejne pogorszenia, po których wracałem szybciej bądź wolniej do siebie, ale byłem coraz słabszy. Codzienna walka ze zmęczeniem, zawrotami głowy, bólami mięśni, spastycznością stała się sednem mojego życia. Dwa lata temu do objawów motorycznych i czuciowych dołączyły początkowo ubytki w polu widzenia, a następnie utrata ostrości, barw widzenia. W czerwcu 2017 roku, przygotowując się do obrony pracy magisterskiej, notatki przyjęły formę kilku pudeł papieru A3 zadrukowanego notatkami czcionką 30... Mimo to udało się, dzięki nieocenionej pomocy przyjaciół i wykładowców. Dziś nie mogę prowadzić auta, znaleźć autobusu, nie jestem w stanie rozpoznać twarzy mijających mnie ludzi, znajomych, przyjaciół... Od samego początku walczyłem i walczę nadal. Leki, rehabilitacja, leki, programy eksperymentalne, rehabilitacja i tak wkoło. Mimo trudu choroba postępuje. Pojawiła się jednak nadzieja. Nadzieja w postaci przeszczepu komórek macierzystych (mezenchymalnych). Obiecująca terapia, która daje ogromne szanse na regenerację uszkodzonego układu nerwowego, w tym nerwu wzrokowego. Jedno podanie komórek to koszt ok. 20 000 zł. Standardowo terapia składa się z od 3 do 4 dawek komórek. Mam cel, o pomoc w osiągnięciu którego zwracam się z prośbą do wszystkich osób dobrej woli. Świat jest piękny i marzę, aby znów zobaczyć go w pełnej okazałości.
(c)2018, All Rights Reserved